Przejdź do głównej zawartości

Moja nowa miłość Neutrogena Visibly Renew Elasticity Boost

Moje Drogie Panie, dzisiaj chciałabym Wam opisać swoją nową miłość jaką jest mianowicie nowa emulsja do ciała marki Neutrogena.
Jeśli śledzicie mojego bloga to wiecie, iż otrzymałam ją do testów od portalu Wizaz.pl, który przy współpracy z firmą Neutrogena miał do rozdania 180 sztuk wobec czego czuję się zaszczycona lecz o tym później.





Wracając jednak do tematu, produkt ma za zadanie długotrwale nawilżyć oraz pomóc przywrócić naszej skórze elastyczność, a minerały zawarte w emulsji wspomagają produkcję kolagenu. Tak obiecuje producent na opakowaniu swojego produktu.
Czy faktycznie tak jest?
Otóż, ku mojemu zdziwieniu faktycznie, Neutrogena tym razem stanęła na wysokości zadania.
Po pierwszym tygodniu stosowania, zauważyłam, że moja skóra jest faktycznie nawilżona a nie natłuszczona, po drugim odzyskała zdrowy koloryt, natomiast po miesiącu stała się bardziej sprężysta i elastyczna.
Neutrogena Visibly Renew Elasticity Boost jest emulsją o czysto białym kolorze oraz konsystencji średniej gęstości. W czasie nakładania nie pozostawia lepkiej warstwy i szybko się wchłania. Neutorgena pachnie standardowo jak wszystkie produkty zawierające minerały: subtelnie i delikatnie, uwielbiam takie zapachy kojarzą mi się z morzem, plażą spacerami po niej w letni dzień - taką odrobiną lata w zimowe dni. ;-)


Skład: Aqua, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Isopropyl Palmitate, Petrolatum, Dimethicone, stearyl alcohol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Leontopodium Alpinium Extract, Magnesium Asparate, Zinc Gluconate, Copper Gluconate, Ethylhexylglycerin, Palmitic Acid, Steraic Acid, Ammonim Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Alcohol, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Parfum.


Jestem szczerze wdzięczna portalowi Wizaz.pl , że wybrał mnie do testów ponieważ po przygodach z innymi produktami marki Neutrogena, które mi nie służyły, nie odważyłabym się go zakupić. A tak poznałam swój w końcu idealny duet z moją skórą.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tusz Avon Big False Lash czy faktycznie taki BIG?

Ostatnio w telewizji możemy zobaczyć reklamę Avon , w której to reklamują nowy tusz do rzęs Big False Lash . Ma on za zadanie pogrubić oraz wydłużyć nasze rzęsy poprzez wykorzystanie mikrowłókien jednocześnie lekko je unieść u nasady bez sklejania i pozostawienia grudek, tzw. efekt sztucznych rzęs - to obietnice, które składa nam producent. Z racji tego, że jestem konsultantką Avon i byłam w trakcie składania zamówień, a opinie w sieci produkt miał bardzo dobre to postanowiłam go zamówić. Powiem szczerze, że gdy otrzymałam maskarę przeraziła mnie wielkość szczoteczki ponieważ jest duża i zwykła (zdecydowanie preferuje silikonowe), jednak pomimo wielkości nawet dobrze się nią nakłada tusz, faktycznie trochę je wydłuża i to byłoby na tyle plusów. Tusz do rzęs według producenta posiada mikrowłókna, ja natomiast ich nie widzę, zamiast tego dużo grudek. Po ok. 5-6 godzin tusz zaczyna się kruszyć, a efekt lekko wydłużonych rzęs automatycznie znika w tym samym czasie (przy...

AZS / Egzema jak sobie radzić z tym uciążliwym problemem

Witam Kochane, dzisiaj zainteresuję Was nie recenzją kosmetyku tylko z problemem, który zaczyna dotyczyć coraz większą grupę ludzi. Jest nim  Atopowe Zapalenie Skóry . Stres, zaburzenia snu, zła dieta, alergia oraz chemia jaką spożywamy w produktach. To wszystko prowadzi do osłabienia naszego układu immunologicznego. Zapewne zastanawiacie się po co ja pisze o osłabieniu naszego organizmu, co to ma za znaczenie z problemem skórnym, otóż bardzo duże. Tak samo jak każdy cierpiący na tą przykrą przypadłość ma swoją historię dlatego dzisiaj chce Wam Drogie Panie opisać swoją. AZS zawsze mi towarzyszyło, ale rzadko kiedy dostawałam wyrzuty to miały one postać bardzo łagodną, jednak kiedy ukończyłam 19 lat rozpoczęła się dla mnie męka, która z roku na rok przybierała na sile. Zaczęło się od rąk, pierw przesuszone, zaczerwienione placki na zewnętrznej stronie rąk w okolicy kciuków. Myślałam, że to kwestia wody w pracy ponieważ zmieniliśmy akurat miejsce firmy a wcześniej nic nie by...

Super tonik

Kochane, bardzo długo myślałam co pierwsze umieścić w swoim blogu, ale po długich przemyśleniach postanowiłam, że opowiem Wam o swoim toniku, który stosuje od 3 miesięcy i wiem, że jest to moje - must have. Żałuję tylko, że tak późno go odnalazłam, ale za to jest jednym z najtańszych toników jaki kiedykolwiek miałam i co najważniejsze bez żadnych parabenów, konserwantów PEG-ów oraz wszelkiej zbędnej chemii. Mianowicie mowa tutaj o toniku z octem jabłkowym. Pewnie wiele z Was słyszało już o nim lub nawet już to stosuje. Przyznam szczerze, że słyszałam o nim już 2 lata temu, jednak przez to, że mam dość problematyczną cerę omijałam ten temat szerokim łukiem. Jednak moja cera im starsza tym bardziej alergiczna się robi. Przetestowałam wiele toników, które są dostępne w aptekach lub drogeriach i od wszystkich coś się działo z moją twarzą: była zaczerwieniona oraz cała pokryta swędzącymi krostkami, a czasami zdarzało się, że dostawałam dużo podskórnych bolących pryszczy. Pewnego dnia po ...