Bardzo dużo czasu minęło od mojego pierwszego opublikowanego postu, ale miałam wiele spraw na głowie przez co bardzo długo się zbierałam z nową recenzją dla Was Kochane. Ostatnimi czasami były częste promocje w drogeriach Rossman oraz Natura na produkty do pielęgnacji Loreal. Niestety składy kremów zawsze mnie odrzucały, ale jak już skusiłam się na jakiś produkt to z mojej twarzy robił masakrę. Skończył się mój krem z LRP, a że moja cera szybko przystosowuje się do kremów zmuszona jestem co koniec kremu zmieniać na inny. Długo się zastanawiałam czy kupić krem Loreal Skin Perfection, który zawiera w sobie kwasy LHA i Perline-P. Po przeczytaniu wielu opinii w internecie stwierdziłam, że zaryzykuje. Czy moje ryzyko było słuszne? Zaraz się o tym dowiecie. Najpierw jednak weźmy pod lupę skład kremu, konsystencję i zapach. Skład kremu: Water, Cyclohexasiloxane, Glycerin, Alcohol Denat., Sodium Tetrahydrojasmonate (LR 2412), Ppg-15 Stearylethe...